Dlaczego ChatGPT nie poleca mojej firmy?
Trzy progi, na których firma wypada z odpowiedzi AI: dostęp robotów, treść do zacytowania, obecność w źródłach. Mechanizm, typowe polskie awarie i nasz własny wynik 0 na 12.
Powód jest zwykle inny, niż podpowiada pierwszy odruch. Firma nie wypada z odpowiedzi dlatego, że jest gorsza od konkurencji. Wypada dlatego, że model nie ma jej z czego wymienić: albo nie może pobrać jej strony, albo nie znajduje na tej stronie odpowiedzi na zadane pytanie, albo nie widzi firmy w źródłach, którym w danej branży ufa.
Trzy progi. Każdy sprawdza się osobno, każdy naprawia inaczej i każdy potrafi zablokować wszystko sam. Poniżej mechanizm, typowe polskie awarie i uczciwa granica tego, co da się w ogóle obiecać.
Trzy progi, na których firma znika
Model nie ma listy dobrych firm. Przy pytaniu o usługę uruchamia wyszukiwanie: pobiera strony, wybiera te, którym ufa, i składa z nich odpowiedź. Cała gra rozgrywa się w tym pobieraniu i wybieraniu.
2. firma B
3. Państwa firma?
▲ Na tych trzech progach firma istnieje albo znika z odpowiedzi. Każdy z nich da się sprawdzić i naprawić. Tym właśnie się zajmujemy.
Stąd trzy progi. Dostęp: czy roboty AI mogą pobrać stronę. Treść: czy na stronie jest zdanie, które da się zacytować jako odpowiedź. Źródła: czy firma istnieje w miejscach, które model w tej branży przywołuje. Kolejność nie jest przypadkowa. Wzmianki w katalogach nie pomogą, jeśli prowadzą do strony, której robot nie przeczyta.
Próg pierwszy: strona jest zamknięta i nikt o tym nie wie
To najczęstsza awaria i najbardziej niesprawiedliwa, bo prawie zawsze powstaje przypadkiem.
Roboty AI to nie Googlebot. To osobne programy z osobnymi nazwami, które osobno się blokuje. OpenAI używa co najmniej dwóch: GPTBot pobiera treść na potrzeby trenowania, a OAI-SearchBot obsługuje wyszukiwanie w ChatGPT. Zablokowanie pierwszego bez drugiego to zupełnie inna decyzja niż zablokowanie obu, a wiele firm blokuje oba jedną linijką, o której nie wie.
Skąd się biorą te blokady? Z trzech miejsc. Z pliku robots.txt, gdzie wtyczka „bezpieczeństwa” albo hosting dopisał regułę hurtem. Z panelu CDN, gdzie przełącznik „ochrona przed botami” jest domyślnie włączony. Z zapory aplikacyjnej, która widzi nieznany user-agent i zwraca mu stronę z testem bezpieczeństwa zamiast treści. Objaw bywa podstępny: strona działa dla ludzi bez zarzutu, a dla robota jest pusta.
Warto znać proporcje, bo część rynku straszy tu przesadzonymi liczbami. Blokada nie dotyczy większości stron. Osobna i większa sprawa to zasięg: samo wyszukiwanie ChatGPT dociera do wyraźnie mniejszej części sieci niż Google. OAI-SearchBot pokrywa mniej więcej 55% zasobów (Hostinger, styczeń 2026, na próbie 66 mld żądań). Nieobecność w odpowiedzi bywa więc kwestią zasięgu robota, a nie kary za jakość strony.
Dobra wiadomość: te ustawienia są niezależne. OpenAI opisuje to wprost w dokumentacji: można zezwolić OAI-SearchBotowi na dostęp, żeby pojawiać się w wynikach wyszukiwania ChatGPT, i jednocześnie zablokować GPTBota, żeby treść nie trafiała do trenowania. Zmiana w robots.txt potrzebuje około doby, żeby systemy OpenAI ją uwzględniły.
Do tego dochodzi drugi wariant tej samej awarii, mniej znany i bardziej podstępny: treść, która istnieje dopiero po uruchomieniu JavaScriptu. Roboty wyszukiwania OpenAI, Anthropic i Perplexity pobierają surowy HTML z jednego żądania i nie wykonują skryptów. Strona zbudowana w przeglądarce użytkownika jest dla nich pustym pojemnikiem. Wyjątkiem jest Google: Gemini i AI Overviews dziedziczą renderowanie po Googlebocie, więc widzą to, czego nie widzi ChatGPT.
Stąd bierze się mylący objaw: strona ma świetne pozycje w Google, wygląda dobrze w Gemini i jednocześnie nie istnieje w ChatGPT. Test trwa minutę. W Chrome otwórz narzędzia deweloperskie, wyłącz JavaScript, odśwież i sprawdź, czy widać opis usług, cennik i dane kontaktowe.
Próg drugi: nie ma czego zacytować
Załóżmy, że robot wchodzi. Teraz musi znaleźć zdanie, które nadaje się na odpowiedź.
Klient nie pyta „biuro rachunkowe Kraków”. Pyta „ile kosztuje księgowość dla jednoosobowej działalności w Krakowie i co jest w cenie”. Strona, która ma zakładkę „Oferta” z akapitem o pasji i doświadczeniu, nie odpowiada na to pytanie. Model przechodzi dalej, do serwisu, który podaje widełki cenowe i zakres.
Ta intuicja ma pokrycie w badaniach. W pracy „GEO: Generative Engine Optimization” (Aggarwal i in., KDD 2024) autorzy sprawdzili na dużym zbiorze zapytań, które modyfikacje treści zwiększają widoczność strony w odpowiedziach silników generatywnych. Najlepiej działały: dodanie statystyk, cytowań i konkretnych liczb, do około 40% poprawy widoczności. Badanie prowadzono po angielsku, więc dokładne liczby traktujemy jako hipotezę dla polskiego rynku. Kierunek jest jednak zgodny z tym, co widzimy w pomiarach: modele wolą treść konkretną i sprawdzalną od treści ogólnej.
Praktycznie oznacza to nagłówki będące pytaniami klientów, odpowiedź w pierwszym zdaniu pod nagłówkiem, jawne liczby (ceny, czasy realizacji, zakresy, godziny) i dane strukturalne zgodne z tym, co widzi człowiek na stronie.
Próg trzeci: firmy nie ma tam, gdzie model patrzy
Nawet dostępna strona z dobrą treścią przegrywa, jeśli model nie znajduje potwierdzenia poza nią. Modele traktują pojedyncze źródło ostrożnie. Firma, która twierdzi o sobie coś, czego nie potwierdza żaden profil, katalog ani serwis opinii, wygląda jak teza bez dowodu.
W polskich branżach usługowych ta warstwa jest zwykle najsłabszym ogniwem, i to z powtarzalnym zestawem przyczyn: wizytówka Google nieodebrana albo z nieaktualnymi godzinami, inna nazwa firmy w katalogu niż w KRS i na stronie, dwa różne numery telefonu w trzech miejscach, ostatnia opinia sprzed czterech lat. Model, widząc sprzeczne dane, najczęściej nie zgaduje. Wymienia kogoś innego.
Nasz własny przykład: 0 na 12
30 lipca 2026 zadaliśmy Gemini z włączonym wyszukiwaniem 12 pytań o nasze własne usługi. Pytania klienta, bez nazwy firmy w treści: kto w Polsce robi audyt widoczności w AI, ile taki audyt kosztuje, jak sprawdzić, czy ChatGPT poleca moją firmę.
Wynik: 0 wzmianek na 12 odpowiedzi. Zero cytowań naszej domeny. W tych samych odpowiedziach model przywołał 96 razy 70 różnych domen, w większości polskich agencji SEO publikujących poradniki o GEO.
Ten wynik był do przewidzenia, bo w dniu pomiaru nasza domena nie miała nawet opublikowanej strony. Pokazujemy go, bo to jest dokładnie ten sam mechanizm, opisany od strony ofiary: brak strony to zamknięty próg pierwszy, brak treści to próg drugi, brak nas w cytowanych źródłach to próg trzeci. Pełną tabelę pytań, cytowanych domen i cały plan naprawy publikujemy na stronie naszego przypadku.
Zanim uznasz, że to nie Twój problem
Dwie rzeczy warto sprawdzić samodzielnie, zanim ktokolwiek wystawi za to fakturę.
Po pierwsze, statystyki nic tu nie powiedzą. Klient, który przeczytał polecenie w odpowiedzi AI, zwykle wpisuje nazwę firmy ręcznie albo dzwoni. W raporcie ruchu wygląda to jak wejście bezpośrednie. Brak pozycji „ChatGPT” w Analytics nie jest dowodem, że nikt Cię tam nie szuka.
Po drugie, dwadzieścia minut wystarczy na pierwszą uczciwą kontrolę: pytanie o markę, pięć pytań kategorii bez nazwy firmy, sprawdzenie robots.txt i przegląd profili. Rozpisujemy to krok po kroku w osobnej instrukcji: jak sprawdzić, czy ChatGPT widzi Twoją firmę.
Czego nikt nie może obiecać
Po usunięciu wszystkich trzech przeszkód firma nadal nie ma gwarancji miejsca w odpowiedzi. Pisze o tym sam Google w dokumentacji: spełnienie wszystkich wymagań, dobrych praktyk i zasad nie oznacza, że treść zostanie pobrana, zaindeksowana czy pokazana. Indeksowanie i serwowanie nie są gwarantowane.
Do tego dochodzi losowość. Ahrefs zmierzył to na ponad 43 tysiącach słów kluczowych: odpowiedź AI Overviews ma około 70% szans na zmianę między dwiema obserwacjami i zmienia się średnio co 2,15 dnia, choć jej sens pozostaje podobny. Praca „Quantifying Uncertainty in AI Visibility” (arXiv, 2026) mówi to samo językiem statystyki: to samo pytanie zadane w różnych momentach zwraca różne odpowiedzi i różne źródła, więc metryki widoczności trzeba traktować jako estymatory z próby, a nie jako wartości stałe.
Wniosek jest niewygodny dla obu stron. Pojedynczy zrzut ekranu, na którym firma się pojawia, nie jest dowodem widoczności. Pojedyncza nieobecność też nie jest wyrokiem. Sensowny pomiar to zamrożony zestaw pytań, wiele przebiegów, zarchiwizowane surowe odpowiedzi i podane n, tak jak opisujemy w metodzie.
Da się natomiast zagwarantować pracę i dowód jej wykonania: odblokowany dostęp robotów z potwierdzeniem przed i po, opublikowaną treść odpowiadającą na realne pytania klientów, obecność w konkretnych źródłach oraz comiesięczny pomiar na tym samym panelu. Kto obiecuje pierwsze miejsce w ChatGPT, obiecuje coś, czego nie kontroluje nawet producent modelu.
Chcesz zobaczyć, na którym progu stoi Twoja firma? Od tego zaczyna się bezpłatny Zwiad: odpowiedź Twojego serwera na zapytanie każdego robota AI z osobna, plus jedno pytanie Twojego klienta zadane raz.
Źródła
- OpenAI: dokumentacja robotów indeksujących (GPTBot, OAI-SearchBot), 2026
- RFC 9309: Robots Exclusion Protocol
- Google: dokumentacja funkcji AI w wyszukiwarce (AI Overviews / AI Mode), 2026
- Aggarwal i in., „GEO: Generative Engine Optimization", ACM KDD 2024 (arXiv:2311.09735)
- Ahrefs: zmienność odpowiedzi AI Overviews, badanie na ponad 43 tys. słów kluczowych, 2025
- Pomiar zerowy ZdaniemAI: własny panel 12 pytań, Gemini z wyszukiwaniem, 2026-07-30 (pełny zapis na stronie przypadku)